Strona główna

...


...są sytuację, za które dziękuję Bogu. Każda z nich jest związana z przyjaciółmi... mogę liczyć tylko na nich. Oni są dla mnie bardzo ważni. Ale jednak czegoś, a raczej kogoś, mi brakuje. Tego jedynego... kogoś kto by mnie kochał całym sercem, był mi wierny... byłabym dla niego całym światem... To się wydaje być tak nierealne, niedostępne. Kocham jedną osobę... nie wiem, czy potrafiłabym z nią stworzyć idealną parę. Ale wiem, że czułabym się spełniona. Tego samego oczekiwałabym własnie od Niego... bo to On jest tą luką, którą trzeba wypełnić. Ale nie byle czym... tylko Nim samym.

Płakać mi się chce... tak trudno jest mi normalnie funkcjonować... zapominam co to znaczy być z kimś blisko. A może nigdy tego nie doświadczyłam.
pozostal-jedynie-kurz 2004-01-26 18:48:18
skomentuj (17)